7 sposobów na udany poranek

udany poranekWraz z nadejściem wiosny na naszych profilach na instagramie i facebooku przez tydzień publikowałyśmy codzienne wskazówki pod hasłem #goodmorningroutine. Dla nas udany poranek jest kluczowy, jeżeli chcemy mieć również udany dzień. Zresztą chyba każdy z nas woli zacząć dzień od uśmiechu i spokojnie, niż w nerwach i pośpiechu…

Latem słońce budzi się już około 4, więc jeżeli jeszcze nie przekonaliście się do wstawania wcześniej i celebrowania poranków, teraz jest na to najlepszy czas! W gąszczu innych postów ciężko byłoby odnaleźć wszystkie nasze wskazówki, dlatego przypominamy w jednym miejscu, jakie my mamy sposoby na udany poranek.

Spróbuj wstawać wcześniej

Oczywiście nie namawiamy do pobudki wraz ze wschodem słońca ;), ale dodatkowe 30, 15 czy nawet 10 minut rano potrafią zdziałać cuda i pozytywnie wpłynąć na początek dnia. My obie mamy tak, że jeżeli rano musimy się spieszyć, robimy się poirytowane i łatwo wyprowadzić nas z równowagi. Z tego co wiemy, nie jesteśmy jedyne. Dlatego naprawdę warto dać sobie chociaż kwadrans więcej, żeby w spokoju przygotować się do wyjścia i zjeść śniadanie. Albo chociaż posiedzieć parę minut w fotelu, posłuchać porannego śpiewu ptaków i wypić ulubioną herbatę. Spokojnie, bez pośpiechu. Latem poranne wstawanie potrafi być taką przyjemnością!

Obudź swoje ciało

Porozciągaj się, pobudź krążenie. Nie zrywaj się – daj sobie chwilę na dobudzenie i „rozruch”. Weź przykład z kotów, które bez przeciągnięcia się nie wstają. A jeżeli masz na to czas, możesz poćwiczyć. Jedna z nas zdecydowanie preferuje poranne ćwiczenia, nawet za cenę wstawania godzinę wcześniej. Poczucie, że od samego rana zrobiło się coś dobrego dla siebie, dla swojego ciała, jest bardzo przyjemne. Jeżeli wolisz ćwiczyć wieczorem albo zdecydowanie brakuje Ci czasu, wystarczy, że przez kilka chwil powyciągasz kręgosłup, rozruszasz stawy i mięśnie. W końcu będą ciężko pracować cały dzień! Lub, co gorsza, spędzą kolejne 8 godzin na biurowym krześle – tym bardziej należy im się z rana lekka gimnastyka.

udany poranek

Ogranicz ilość koniecznych działań i decyzji do podjęcia

Liczyliście kiedyś, ile drobnych decyzji musicie podejmować codziennie przed wyjściem z domu? Co zjeść, w co się ubrać, co zabrać do jedzenia w ciągu dnia, czy spakować się na ewentualny fitness po pracy, a może jednak basen, itp, itd… To wszystko wydaje się banalne, ale dla naszego umysłu to decyzja jak każda inna. Doskonale wiedział o tym np. Steve Jobs, który codziennie ubierał się tak samo. Działał automatycznie i nie obciążał z samego rana swojego mózgu zbędnymi decyzjami.

Im nagłych działań jest więcej, tym szybciej nasz mózg musi się obudzić, co niekoniecznie wywołuje dobry nastrój, a raczej dekoncentruje i denerwuje. Na własnym przykładzie wiemy, że w takiej sytuacji raczej stajemy przed szafą i z rozpaczą stwierdzamy, że nie mamy się w co ubrać, zamiast szybko zdecydować się na jakiś strój. Dlatego to, co możesz, przygotuj dzień wcześniej. Zaplanuj śniadanie, przygotuj ubrania, zaplanuj następny dzień, itp. Nam z ubraniami nie idzie tak łatwo, ale mamy bardzo ograniczony repertuar śniadaniowy. I zazwyczaj przez dłuższy czas decydujemy się na to samo. Zimą najczęściej jest to rozgrzewająca owsianka, latem np. owocowy koktajl.

Dzięki takim z góry podjętym decyzjom zyskasz czas i spokój. W końcu pośpiech właściwie nigdy nie wpływa pozytywnie na udany poranek.

Przywitaj dzień z uśmiechem

Znajdź chociaż minutę na to, by pomyśleć, co dobrego może Cię dziś spotkać, gdy tylko tworzysz oczy. Nie zamartwiaj się od rana, zrelaksuj się, ciesz się porankiem. Nastaw się pozytywnie, przywitaj dzień z uśmiechem – choćby do samego siebie w lustrze. Udany poranek sprawia, że łatwiej zarażać innych pozytywną energią i po prostu mieć piękny dzień.

Znajdź swojego „pozytywnego nastrajacza”

Na pewno jest coś, co zawsze wprawia Cię w dobry nastrój. Może jakaś piosenka, ulubiona kawa, herbata… To może być cokolwiek. Jeśli tylko może sprawić, że będziesz miał udany poranek – wykorzystaj to! Warto robić sobie małe przyjemności od samego rana. Zastanów się, jaki jest Twój „nastrajacz” i podziel się z nami – każda inspiracja jest mile widziana!

udany poranek

Pozytywne hasło w zasięgu wzroku

Jednym z naszych ulubionych jest „Wake up and be awesome”. Bo w końcu czemu nie? ;) U nas najlepiej się sprawdzają tapety na telefon z pozytywnym przesłaniem (widoczne od razu, gdy wyłączamy budzik). Możesz też mieć koło łóżka lub na ścianie zdjęcie, obrazek czy grafikę, która po przebudzeniu wprawia Cię w dobry nastrój.

Zadbaj o siebie wieczorem

Aby rano obudzić się w dobrym nastroju, zadbaj o siebie wieczorem – idź spać zrelaksowany i zasypiaj w takim otoczeniu, w jakim chciałbyś się obudzić. Czasami nawet 3-minutowe porządki potrafią zrobić wielką różnicę. Przewietrz sypialnię, zadbaj o ciszę i spokój, aby nic nie zakłócało Twojego snu. I obudź się z uśmiechem. :)

Udany poranek? Wystarczy chcieć!

Poranki potrafią być piękne i ogromnie przyjemne, jeśli tylko damy sobie szansę na to, by spędzić je miło i spokojnie. Gdy zaczniesz dzień z uśmiechem, najprawdopodobniej przez cały dzień będziesz miał lepszy nastrój. Będziesz się też mniej stresował, być może będziesz miał też więcej energii.

A jakie Wy macie swoje sposoby na udany poranek? Celebrujecie je czy wolicie wstawać najpóźniej, jak to możliwe, a pośpiech w niczym Wam nie przeszkadza? Dajcie znać w komentarzach – jesteśmy bardzo ciekawe Waszych porannych rytuałów. :)

.

Zapisz

Facebookgoogle_pluslinkedinmail

6 Responses

  1. Oj to coś dla mnie. Musze powiedzieć że stosuję większość z Twoich cudownych porad i nie narzekam.

  2. Przyjemny, pozytywny wpis :)
    Osobiście uwielbiam poranki, mimo że nie zawsze mam „siłę” na rozpoczęcie ich z pełną mocą. Bardzo ważne z pewnością jest nastawienie i czas na „rozruch” :)

    • Dziękujemy!:)
      Oczywiście są takie dni, kiedy brakuje siły na ten pierwszy krok. Nam właśnie wtedy pomaga takie „rutynowe” podejście do poranka. Chwila na przeciągnięcie się, wsłuchanie w odgłosy zza okna i uświadomienie sobie, że przyszedł kolejny dzień – pełen niespodzianek i możliwości :)

  3. Czasami myślę o tym wstawaniu wcześniej, ale wstawanie przed szóstą wybitnie mnie boli xD Dodatkowe rytuały rano za to się nie mieszczą, bo jak wstaję o 6 to tak na luzie udaje mi się 6:20 wyjść. Ale na ćwiczenia itd. w tych 20 minutach czasu bym już raczej nie wyłuskała :/ Trzeba by wcześniej wstać, a organizm swoje 8h dziennie to jednak chce :/ Trąci impasem póki co, ale może za ileś lat 8h się organizmowi znudzi ;)

    • Rzeczywiście może być trudno zmieścić jeszcze poranne ćwiczenia czy inne aktywności w 20 minutach… Jedna z nas wstawała przez ponad 10 lat o 5:30 i o ile na celebrowanie kawy i przeciągnięcie się wystarczało czasu, to na trening faktycznie już nie było ani czasu, ani chęci. ;)
      Naszym zdaniem fajnie jest, gdy rano chociaż jedna czynność jest przyjemnością i pozytywnie nastraja na cały dzień. I dla każdego to może być coś innego. :)

Zostaw Komentarz