Co nas stresuje i jak sobie z tym radzić? Część 2

co nas stresujePowracamy do najczęstszych przyczyn stresu. Wśród tego co nas stresuje, królują praca i codzienne błahostki (zachęcamy do przeczytania). Ostatnie miejsce na podium i kolejne tuż za nim zajmują narzucone modele społeczne i relacje z innymi ludźmi.

Dlaczego?

„Jedyny słuszny” model życia

Kariera w dużej firmie, własne mieszkanie, małżeństwo, dzieci, … Model, do którego dąży bardzo wiele osób. I którego wymaga się właściwie od większości. Wszystko jest zupełnie ok, jeżeli rzeczywiście tego pragniesz. Schody zaczynają się wtedy, kiedy tak naprawdę Ty wcale tego nie chcesz i masz trochę inną wizję swojego życia…

Są osoby, którym wcale nie potrzeba nowego samochodu co trzy lata. Mieszkania wolą wynajmować, żeby w razie czego bez problemu móc się przeprowadzić do innego miasta, innego kraju. Jeżeli więc stresujesz się, że np. wciąż nie uzyskałeś awansu, wynajmujesz lokum lub wciąż żyjesz w luźnym związku, zastanów się czy faktycznie chcesz zmiany. Stres może wynikać z tego, że nie wpasowujesz się w ramy „bo tak trzeba i tak robią wszyscy”, a tym samym nie spełniasz jednego z narzuconych modeli społecznych.

Dlaczego się stresujesz?

Jeżeli to nie jest „Twoje” – przestań się przejmować! Masz prawo zrobić ze swoim życiem dokładnie to, co chcesz. Idziesz w swoim kierunku, rozwijasz się… ale nie musi to być równoznaczne z wspinaniem się po kolejnych szczeblach korporacyjnej drabinki.

Zrozumiałe jest, że słysząc bezustanne uwagi na temat swojej osoby, zaczyna się odczuwać frustrację. Albo nawet zastanawiać, czy może coś rzeczywiście jest nie tak… Staraj się filtrować to, co ludzie mówią i w jaki sposób. Na pewno dostrzeżesz, jak wiele osób kieruje się narzuconymi z góry modelami społecznymi. Odpowiadaj wprost, jeżeli coś jest niezgodne z Twoimi przekonaniami lub w ogóle nie chcesz do czegoś aspirować. Nie każdy musi być menadżerem, co więcej, nie każdy się do tego nadaje!

Bądź szczery z innymi i z samym sobą

Przy pytaniach typu „kiedy w końcu awans?”, „kiedy założycie rodzinę, zegar tyka?!” itp., często nie chce się urazić rozmówcy i powiedzieć wprost „nie mam takich planów, to nie dla mnie” i ucieka się do wymijających odpowiedzi. Takim działaniem wzbudzasz w sobie tylko poczucie winy. Za każdym razem mówiąc „nooo jeszcze nie teraz”, „na razie nie wyszło” itp. zasiewasz w sobie samym ziarenka niepewności. Może rzeczywiście jest z Tobą coś nie tak? Może powinieneś chcieć tego wszystkiego, czego pragną „normalni” ludzie? Porównywaniem się do innych dodajesz sobie dodatkowego stresu i obniżasz swoje poczucie własnej wartości.

Tymczasem jeśli coś zupełnie nie jest „Twoje” – nie jest Twoim celem, nie pragniesz tego w swoim życiu – mów otwarcie! Uświadom sobie, czego pragniesz, a co kompletnie Cię nie interesuje i odpowiadaj szczerze: przed innymi, ale i przed samym sobą. Wygłaszając to z pełnym przekonaniem i pewnością siebie, prawie na pewno sprawisz, że druga strona nie będzie nawet miała ochoty kontynuować tematu. Najważniejsze, to wyjść z punktu „ja ok, Ty ok” – szanujesz czyjeś zdanie, ale Ty masz prawo mieć swoje. I tego samego masz prawo oczekiwać.

Relacje międzyludzkie

Zdarza się, że kontakt z drugim człowiekiem wyprowadza z równowagi. Może to dotyczyć rodzinnych sprzeczek, nieprzyjemnej wymiany zdań ze współpracownikami albo irytacji zachowaniem znajomej osoby. Ale może po prostu sprzedawca w sklepie był opryskliwy albo jakiś facet nie wiedzieć czemu nawrzeszczał na wszystkich w tramwaju… To wszystko kumuluje w nas negatywne emocje, które wywołują stres.

W takich sytuacjach dobrze pamiętać, jak ważne, paradoksalnie, jest właśnie wsparcie drugiego człowieka. Warto się czasami odsłonić i przyznać komuś, ze stało się u nas coś nieprzyjemnego, doświadczyliśmy niemiłej sytuacji z czyjejś strony. Tylko wtedy, gdy się do czegoś przyznamy, możemy otrzymać wartościowe, emocjonalne wsparcie.

Wielokrotnie wspomina o tym Brene Brown – odwaga do odsłonięcia się przed innymi daje nam siłę. Pokazuje, że jesteśmy po prostu ludźmi, dzieją się u nas różne rzeczy i możemy potrzebować wsparcia. Otrzymując je, nabieramy nowej energii, nowej mocy…

Brene Brown podkreśla również, że stres i wstyd, gdy nam coś nie wyszło, coś się nie udało, możemy zwalczać tylko mówiąc o nim. Zamiast dusić coś w sobie i negatywnie przewartościowywać, opowiedz o tym! Niewykluczone, że usłyszysz „wiesz, ja też byłam w takiej sytuacji…”, „mnie również źle potraktowano”.

Znajdź kogoś, komu ufasz, wiesz, że Cię zrozumie i wesprze emocjonalnie. Ale czasami warto też zaryzykować i poszukać wsparcia u kogoś zupełnie innego, niż zwykle – możesz się pozytywnie zdziwić :)

Znajdź swój sposób

Obserwuj siebie samego. Zastanów się, co stresuje Cię najbardziej i dlaczego. Czy przyczyny leżą na zewnątrz, czy może stresu przysparzasz sobie sam?

Pomyśl, jak najczęściej radzisz sobie ze stresem i czy sprawia to, że czujesz się lepiej, czy może jednak gorzej. Jeśli jest Ci trudno do tego dojść samemu, zachęcamy do kontaktu z nami.

Niezależnie od tego, czy stresujesz się pracą, codziennością, wymaganiami innych albo relacjami, uważamy, że zawsze warto z kimś o tym porozmawiać. Wsparcie drugiego człowieka bywa bezcenne i warto się na nie otworzyć.

.

Zapisz

Zapisz

Facebookgoogle_pluslinkedinmail

Zostaw Komentarz