Inicjatywa – zamień czekanie na działanie

inicjatywa „Wyjdź z inicjatywą”, „spróbuj jeszcze raz” to zdania, które być może słyszysz niejednokrotnie w pracy. W wielu firmach od pracowników oczekuje się już nie tylko podejmowania się nowych zadań, ale wręcz aktywnego ich poszukiwania. Nieustannie zachęca się ludzi do zgłaszania nowych pomysłów, usprawniania swojej pracy i innych działań uznawanych za przejawy zaangażowania. W codziennym życiu słyszymy z jednej strony o inicjatywach społecznych, z drugiej strony o społecznej bierności. Z pewnością każdy z was natknął się już kiedyś na ten termin, który mówi o rezygnacji z podejmowania działań wynikającej z przeświadczenia, iż aktywność zostanie podjęta przez kogoś innego („inną osobę z tłumu”). Efekty takiego zachowania są różne, ale to temat na osobny artykuł.

Dziś skupimy się na aktywności, czyli na inicjatywie. To właśnie dzięki niej rozpoczynasz nowe działania, podejmujesz się nowych wyzwań, stawiasz przed sobą nowe cele. A jak inicjatywa ma się do relacji? W artykule „Relacje międzyludzkie – możliwości i ograniczenia” wspomniałyśmy, że jest ona potrzebna zarówno do ich budowania, jak i podtrzymywania. Jak my rozumiemy inicjatywę w tym kontekście? Czy chodzi tylko o ten przysłowiowy „pierwszy krok”, pierwszy uśmiech i wypowiedziane „cześć”? Może inicjatywa w relacjach interpersonalnych to coś więcej?

Na czym polega inicjatywa?

Mówiąc o inicjatywie w relacjach z innymi ludźmi konieczne jest rozgraniczenie na nowe relacje – takie, które chcemy dopiero nawiązać oraz na relacje, które już trwają od pewnego czasu (kilka miesięcy, a nawet lat).
Nawiązywanie kontaktów i poznawanie nowych ludzi wiąże się z poszukiwaniem wspólnych zainteresowań, sposobów na spędzanie razem czasu oraz z otworzeniem się na dialog z drugim, początkowo zupełnie obcym nam człowiekiem. W pierwszym kontakcie zazwyczaj pomaga nam tzw. ”small talk”, czyli rozmowa o pogodzie ;) Z czasem czujemy się swobodniej i pewniej, a wówczas możemy przejść na bardziej konkretne, a nawet poważniejsze tematy. Tutaj inicjatywa może wiązać się właśnie z wykonaniem pierwszego kroku i rozpoczęciem rozmowy z kimś, kogo chcielibyśmy poznać. To również inicjowanie spotkań czy kontaktów w sytuacji, gdy chcemy tą znajomość rozwijać. Jeśli dana osoba jest dla nas interesująca, mamy wspólne pasje czy też zaczynamy razem pracę nad jakimś projektem, wówczas rozwijanie takiej znajomości jest dość naturalne i zazwyczaj żadnej ze stron nie brakuje motywacji do znajdowania kolejnych terminów czy okazji do spotkań.

Inaczej wygląda sprawa z relacjami, które trwają już kilka, a może i kilkanaście lat. Otaczają nas ludzie, których znamy już bardzo dobrze, z którymi spędziliśmy wspólnie dużo czasu, wiele z nimi przeżyliśmy – od wyjścia do kina, poprzez wspólne posiłki, do szalonych zabaw i porannych bólów głowy. Z czasem niektóre z tych relacji ograniczają się do okazjonalnych spotkań, telefonów czy smsów z życzeniami. Może zdarzyć się, że po dłuższym czasie spotykamy się na kawę i… nie potrafimy znaleźć tematu do rozmowy! W takiej sytuacji możemy zacząć zastanawiać się, na ile ta znajomość jest dla nas ważna? Czy wciąż znamy się tak dobrze? Jak to się stało, że tak się od siebie oddaliliśmy?

Do pielęgnowania relacji z drugą osobą, do podtrzymywania łączącej nas więzi, niezbędne jest wspólne spędzanie czasu oraz częsty kontakt. I tu właśnie wkracza inicjatywa.

Zamień czekanie na działanie

inicjatywa
Słyszeliście o tym wcześniej? Stosujecie się do powyższych rad? One doskonale oddają istotę inicjatywy, która polega na tym, aby czekanie zamienić na działanie. Jeśli dawno się z kimś nie widziałeś, jeśli interesuje Cię, co słychać u Twoich znajomych, jeśli usłyszałeś coś na temat któregoś ze znajomych i chcesz upewnić się, czy to prawda – nie czekaj, po prostu zadzwoń, napisz, odwiedź, zapytaj!

Możesz teraz czuć w sobie pewien opór i chodzące po głowie pytanie „Znowu ja? Dlaczego?”. Jeżeli na jakiejś relacji naprawdę Ci zależy, to nie jest istotne ile razy kto do kogo zadzwonił, ani kto kogo ostatnio odwiedził. Oczywiście zgadzamy się z tym, że relacja powinna być obustronna i dobrze byłoby, gdyby obie strony równomiernie się w nią angażowały. Czasami warto jednak podejść do tego z dystansem i spojrzeć na nasze związki z innymi ludźmi z ich perspektywy. Może oni również mogą mieć poczucie ciągłego dawania w pewnych aspektach tej relacji? Każdy z nas jest inny i gdzie indziej ma swój „limit dawania”.

Nie komplikuj sobie życia…

Przyglądając się swoim relacjom oraz inicjatywie, z jaką wychodzi każda ze stron pamiętaj, aby brać pod uwagę również osobowość drugiej strony. Niektórzy z nas są bardziej otwarci, towarzyscy i lubiący działać. Inni są bardziej spokojni, mniej ich słychać i widać w towarzystwie, ale nie oznacza to, że są mniej interesujący. Takie osoby po prostu czasami nie mają śmiałości, aby zrobić ten krok i zainicjować spotkanie. „Nie wiem czy masz czas”, „Nie chcę Ci przeszkadzać”, „Na pewno masz tyle na głowie” to tylko przykładowe stwierdzenia, które być może słyszeliście od niektórych znajomych. Dla osób bardziej nieśmiałych wychodzenie z inicjatywą wiąże się z dużym wysiłkiem, więc jeśli wiesz, że wśród Twoich znajomych jest ktoś taki – bądź dobrym kumplem czy fajną koleżanką i po prostu zadzwoń.

Weź również pod uwagę to, że dana osoba może obecnie być naprawdę zabiegana, może być chora, może mieć jakieś zmartwienie czy wręcz kłopoty… Życie potrafi przynosić nam różne niespodzianki każdego dnia. Bądźmy wyrozumiali i nie róbmy założeń („Pewnie nie ma dla mnie czasu”, „Nie chce ze mną gadać”, „Ma nowych znajomych”), tylko działajmy. Niewykluczone, że nasz telefon czy krótka wizyta sprawią drugiej osobie wiele radości. Kto wie, może ona również przyjmowała fałszywe założenia na Twój temat i dlatego nie chciała obciążać Cię swoimi problemami. Ludzie lubią komplikować sobie życie, a tymczasem proste rozwiązania są najlepsze. Gdy przykładowo masz ochotę się z kimś spotkać, wyjdź z propozycją. Niczym nie ryzykujesz. W przypadku odmowy, w najgorszym razie spędzisz kilka minut rozmawiając z tą osobą i dowiesz się, co słychać. A możesz wiele zyskać i przyjemnie spędzić wieczór. Niezależnie od tego, czy do spotkania faktycznie dojdzie, z pewnością sprawisz drugiej osobie radość dając sygnał, że o niej myślisz. W dzisiejszych czasach, kiedy relacje coraz bardziej się spłycają, to naprawdę nie do przecenienia.

Just be a friend!

Najprostszą i najskuteczniejszą metodą na zyskanie przyjaciela, to bycie przyjacielem dla innych i podejmowanie się koleżeńskich zachowań. Inicjatywa to jedno z takich działań, gdzie zamiast być bierną stroną, dajemy coś od siebie. Tak po prostu. Bez okazji. Z czystej chęci dawania i dbania o znajomość. To postawienie na aktywność w kontaktach i napędzanie ich do rozwoju. Ważne jest, abyśmy w danej relacji dobrze się czuli oraz dbali o cenne dla nas więzi z innymi. Zgodnie ze smileosophy – róbmy więcej tego, co wywołuje uśmiech na naszych twarzach.

 

Facebookgoogle_pluslinkedinmail

Zostaw Komentarz