Koniec przyjaźni, znajomości – kiedy lepiej wyjść z relacji?

koniec przyjaźniZakończenia zazwyczaj kojarzą się z czymś smutnym lub nieprzyjemnym. Na co dzień często dotyczą one spraw dość banalnych, jak koniec ulubionego serialu czy ostatni kawałek pysznego ciasta. Wtedy jednak chwila rozczarowania i westchnienie „szkoda” załatwia sprawę i wracamy do równowagi. Jednak gdy sprawa dotyczy ludzi – bliskich znajomości i wszelkich relacji interpersonalnych, sytuacja zmienia się diametralnie. Podjęcie decyzji o tym, że to koniec przyjaźni jest trudne. Dla wielu osób niemal niemożliwe do zrobienia. A czasami najlepsze, co można dla siebie zrobić, to właśnie wyjść z jakiejś relacji. Dlaczego? Kiedy warto zdecydować, że to koniec przyjaźni lub innej ważnej znajomości?

 

Wszyscy się zmieniamy

 

koniec przyjaźni

Z biegiem lat każdy się zmienia. I decyduje o tym nie tylko wiek. Sytuacja życiowa, nasze doświadczenia, zainteresowania, pasje, pozostali ludzie, którymi się otaczamy – to wszystko ma ogromny wpływ na to, kim jesteśmy i kim się stajemy wraz z upływem czasu.

Jeśli spojrzysz wstecz, najprawdopodobniej przypomnisz sobie kilkoro przyjaciół z lat szkolnych, z którymi od dawna nie masz już bliskiego kontaktu. Każde z Was poszło inną drogą. I chociaż pewnie koniec przyjaźni był dla Ciebie przykry, szybko się odnalazłeś. Podobnie bywa przy zmianie pracy – wymieniamy się z już-prawie-byłymi współpracownikami mailami, telefonami, obiecujemy sobie się spotykać. I co? Raz lub dwa może się uda, ale bardzo często takie znajomości zupełnie naturalnie zanikają. Tak po prostu bywa – w wielu przypadkach wydaje nam się, że łączą nas bliskie więzi, jednak zdarza się, że ostatecznie nie mieliśmy zbyt wiele wspólnego poza miejscem pracy.

Jeżeli coraz trudniej jest Ci umówić się z kimś na spotkanie, a gdy już się uda, rozmowa po prostu się nie klei – może lepiej odpuścić? Zastanów się, czy rzeczywiście łączy Was tak wiele, jak kiedyś? Czy ta relacja jest dla Ciebie w jakikolwiek sposób wartościowa? Kontynuowanie znajomości na siłę nigdy nie jest dobrym pomysłem. A zaoszczędzony czas możesz poświęcić komuś, z kim jesteś naprawdę blisko. No właśnie…

 

Z kim rzeczywiście jesteś blisko?

 

Tzw. liczba Dunbara wskazuje, że najbliższy kontakt łączy nas z pięcioma osobami. Te osoby z całą pewnością zmieniły się w toku Twojego życia – także z powodów, o których wspomniałyśmy wcześniej. Z nimi zazwyczaj najwięcej razem przebywamy, rozmawiamy… A czy wiesz, że stajemy się sumą pięciu osób, z którymi najczęściej przebywamy? Ludzie, którzy Cię otaczają, mają ogromny wpływ na to, kim jesteś. A Ty masz wpływ na to, kim się otaczasz.

Zastanów się, z kim spędzasz najwięcej swojego czasu. Czy rzeczywiście są to najbliższe Ci osoby? Takie, które w jakiś sposób podziwiasz, szanujesz, a relacja z nimi jest dla Ciebie wartością samą w sobie?

Może się okazać, że niekoniecznie. Może np. pomyślisz, że przecież nie możesz wymienić połowy kolegów w pracy, chociaż nie darzysz ich zbyt ciepłymi uczuciami. A spędzacie razem kilka godzin dziennie… Oczywiście, z jednej strony masz rację. Ale czy w takim razie jednocześnie starasz się codziennie pielęgnować więź z tymi, którzy są Ci najbliżsi…? Pomyśl, czy tak jest. I zastanów się, kogo wolisz włączyć do swojej „sumy”.

 

Ile dostajesz w zamian?

 koniec przyjaźni
Decyzja o tym, że to koniec przyjaźni czy jakiejś znajomości niekoniecznie musi oznaczać, że coś tracisz. Wyjście z relacji nie jest łatwe, ale czasami jest konieczne, by móc „pójść dalej”. Jeżeli masz wątpliwości co do podtrzymywania jakiejś relacji, najpierw porozmawiaj szczerze sam ze sobą. Czy energia, jaką dajesz drugiej osobie i inwestujesz w Waszą znajomość, powraca do Ciebie? Czy dostajesz chociaż część tego, co sam dajesz?

Oczywiście są osoby, dla których wyjście z inicjatywą bywa trudne. Potrzebują bodźca od drugiej strony, mają problem np. z inicjowaniem spotkań. Dopóki czujesz się z tym w porządku, wszystko jest ok. Czasami jednak zdarza się, że dzwonisz, piszesz, proponujesz, a w odpowiedzi wciąż słyszysz jakieś „ale”. Czy rzeczywiście warto kurczowo trzymać się takiej znajomości..? Jeżeli mimo wszystko zależy Ci na tej osobie, a szczera rozmowa z nią niewiele pomogła, spróbuj ochłodzić kontakty. Czasami najlepszym sposobem na to, by pobudzić czyjeś zainteresowanie, jest przestać samemu inicjować kontakt.

 

Jakość jest ważniejsza od ilości

 

Czasami lepiej mieć mniej znajomych lub mieć takich, z którymi nie spotykasz się zbyt często, ale którzy dają Ci TO COŚ. Ze spotkań wychodzisz naładowany energią i zainspirowany. Każda rozmowa mogłaby trwać godzinami. Nawet, gdy nie widzicie się przez dłuższy okres czasu, nie brakuje Wam tematów. Interesują się tym, co u Ciebie, jakie masz plany, marzenia, czego pragniesz. Wspierają Cię, wręcz masz wrażenie, że unoszą Cię do góry. Takie znajomości to prawdziwe skarby. Jeśli masz taką choćby jedną, to wspaniale!

 

koniec przyjaźni

 

Jeżeli za to czujesz, że w Twoim otoczeniu jest ktoś, kto ciągnie Cię w dół i masz wrażenie, że podcina Ci skrzydła – zakończ taką relację albo przynajmniej ogranicz kontakty do minimum. Tak samo zrób, jeżeli przy kimś przestałeś się czuć komfortowo i masz wrażenie, że musisz udawać. Od niektórych ludzi trzeba się odciąć, aby móc podążać za marzeniami albo po prostu być sobą.

 

Koniec przyjaźni początkiem nowej przyjaźni

 

Prawdziwą, głęboką przyjaźń warto pielęgnować. Jest cennym skarbem, którego wartość dobrze jest doceniać. Z drugiej strony, czasami koniec przyjaźni może być początkiem nowej. Rezygnacja z jednej znajomości może dać Ci czas i możliwości, by poznać zupełnie nowych ludzi. Czasami warto zdać sobie sprawę, że dla niektórych ludzi nie ma już miejsca w Twoim życiu. Mogą pozostać dobrym wspomnieniem w Twojej pamięci, mogą zostać w Twoim sercu, ale na danym etapie życia już „nie jest Wam po drodze”.

I raz jeszcze przypominamy – stajesz się pięcioma osobami, z którymi spędzasz najwięcej czasu. Nam to działa na wyobraźnię. A Tobie? :)

.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Facebookgoogle_pluslinkedinmail

4 Odpowiedzi

  1. Kiedyś cierpiałam przy stracie „przyjaciół”. Tygodniami wspominałam, niejednokrotnie płakałam… i po co? Jeżeli odeszli, nie byli prawdziwi. Dzisiaj lepiej sobie radzę z selekcjonowaniem relacji na mniej i bardziej ważne. Poza tym umiem zakończyć znajomości, które są dla mnie toksyczne, a często mi się to zdarza.
    Przez chwilę tęsknię, ale rozumiem, że tak będzie lepiej.

    • Roksana to bardzo ważne nauczyć się rozróżniać relacje na te zdrowe, wartościowe i toksyczne. Naszym zdaniem zakończyć relację, nawet taką trudną, nie jest łatwo – gratulujemy Ci tej umiejętności. Z pewnością przeszłaś długą i rozwojową drogę. Dziękujemy za Twój komentarz!

  2. Ja w ciągu ostatnich dwóch lat skończyłam dwie ważne relacje. Nie ukrywam, że brakuje mi ich, tym bardziej, że czasami nie kończą się one w tak komfortowy i przyjazny sposób jak zakładamy i sobie planujemy. Pomimo świadomości, że to już przeminęło, a kiedyś dało nam wiele dobrego pozostaje ten „bad taste”. Bo nie darmo mówią, że te ostatnie wrażenia zapisują się najtrwalej. Pozdrawiam ciepło. Basia.

    • Trafne spostrzeżenie Basiu. Niektóre relacje kończą się nagle, zakończenie innych to długi i niekiedy bolesny proces. Czasem rozstajemy się „naturalnie”, bo rozchodzą się nasze ścieżki, innym razem okupione jest to bólem, kłótniami itp. Ważne jest, by w tym wszystkim pamiętać, dlaczego podjęliśmy decyzję o zakończeniu danej relacji, skupić się na korzyściach i tym co przed nami. A co do „bad taste”…no cóż jedyne, co możemy zrobić to chyba skupić się na tym, by po nas takowy nie pozostał :) Dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy ponownie!

Zostaw Komentarz