Siła myśli – jak myśli tworzą rzeczywistość?

Jak myśli tworzą rzeczywistość?Podczas jednej z naszych inspirujących rozmów – prawdopodobnie przy kawie (#nocoffeenolife ;)) – zastanawiałyśmy się nad siłą myśli. Temat ten wypłynął bardzo naturalnie z uwagi na to, że pewną część naszego czasu przeznaczamy na słuchanie inspirujących wywiadów, czytanie literatury i śledzenie poczynań naszych „idoli” z obszaru rozwoju osobistego. Wszystko po to, by móc dzielić się z Wami informacjami i metodami, które naprawdę działają. W wielu tych pozycjach pojawia się kwestia wewnętrznego dialogu. Wielu ludzi sukcesu podkreśla istotę pozytywnego myślenia i odpowiedniego podejścia, które rodzi się właśnie w głowie.

To spowodowało, że wzięłyśmy również nasze myśli pod lupę i przeanalizowałyśmy to, co wiemy na ten temat. Każda z nas doszła do podobnego wniosku – wierzymy, że to jak myślisz i o czym myślisz ma ogromny wpływ na postrzeganie świata i relację ze światem. A tym samym na to, jak przeżywasz swoje życie. Wydawać się może, że myśl jest tylko myślą i to, o czym myślisz, może nawet nie istnieć. Jednak w pewien sposób myśli mogą kreować naszą rzeczywistość.

 

Wizualizacja celu

 

– „Czy możesz powiedzieć mi, którą drogą mam iść?” – zapytała Alicja.
– „To zależy, dokąd chcesz dojść” – odpowiedział Kot.
– „Nie wiem.”
– „W takim razie nie ma znaczenia, którą drogę wybierzesz”.

 

Jak myśli tworzą rzeczywistość?

Ten cytat z „Alicji w Krainie Czarów” doskonale obrazuje to, z czym zmagamy się nie tylko podczas wyznaczania celów biznesowych, ale również w sytuacjach dokonywania osobistych wyborów. Jeśli nie wiemy co chcemy osiągnąć i do czego dążymy, wówczas pewne decyzje nie są istotne, a innych w ogóle nie potrafimy podjąć. Dlatego ważne jest wyznaczanie sobie celów (tu przeczytasz o tym, jak je formułować, by realizować).

Samo określenie celu to jednak nie wszystko. Warto jest go zwizualizować, czyli wyobrazić sobie jak będzie wyglądało nasze życie, gdy osiągniemy cel. Dobrym przykładem są sportowcy, którzy często wizualizują siebie w momencie osiągnięcia sukcesu. Oczami wyobraźni widzą nie tylko moment, w którym długa, ciężka praca przynosi wymarzony efekt, np. zwycięstwo czy pobicie rekordu ale także samą drogę dojścia do tego celu. Jest to jeden ze skuteczniejszych sposobów na przekuwanie planów w działanie.

 

Jak myśli tworzą rzeczywistość?


Takie wizualizacje mają bardzo duży wpływ na motywację i podstawę mentalną podczas przygotowań
. W chwilach zwątpienia, zmęczenia czy spadku motywacji przywołują oni swoją wizualizację – przypominają sobie ten obraz i towarzyszące mu uczucia. Jeśli wizualizacja jest wystarczająco silna, motywacja do działania wraca naprawdę szybko. A jakby na to nie patrzeć – są to tylko myśli i wyobrażenia, a więc istnieją tylko w głowie.

 

Ta technika możliwa jest do zastosowania w wielu innych sytuacjach i zachęcamy Cię do spróbowania. Możesz zacząć od czegoś prostego, np. jeśli nie możesz zabrać się za porządki, napisanie kolejnego artykułu ;) albo masz trudności z podjęciem jakiejś decyzji – wyobraź sobie rezultat i to, jak po jego osiągnięciu zmieni się Twoja sytuacja?
Jakie emocje będą Ci towarzyszyły?
Co będzie się działo wokół Ciebie?
Jak będziesz się czuć, gdy osiągniesz ten cel?
Co to zmieni w Twoim życiu?

 

Druga strona medalu – myślenie negatywne

 

Nie można zaprzeczyć, że w naszych (i Waszych) głowach nie raz pojawiają się negatywne myśli. Sprawiają one, że wątpimy w sens naszych działań, spada nasza wiara i motywacja. Pojawia się tzw. wewnętrzny krytyk, który jest mistrzem w wynajdowaniu naszych słabości, lęków i powodów, dla których miałoby nam się nie udać osiągnąć tego, co sobie postanowiliśmy.

Jednak gdy  nadmiernie się zamartwiasz, Twój umysł staje się przepełniony lękiem i co raz trudniej Ci znaleźć coś pozytywnego w danej sytuacji czy osobie (dotyczy to również Ciebie samego!).

 

Jak myśli tworzą rzeczywistość?

 

Co więcej gdy zaczynasz się stresować, a wszystko wydaje Ci się złe, słabe, bezsensowne, zaczynasz się zachowywać zupełnie inaczej. Możesz nie zdawać sobie z tego sprawy, ale emanujesz wówczas negatywną energią, a tym samym sprawiasz wrażenie osoby np. marudnej, niezdecydowanej czy po prostu – pesymistycznej.

W ten sposób to, co myślisz wpływa na Twoją rzeczywistość i jej postrzeganie. Wpływa to również na to, jak traktujesz innych, a przez to – na to jak oni traktują Ciebie! Dodatkowo inne osoby, mogą zarażać się Twoim pesymizmem, co sprawia, że masz wrażenie, iż świat i ludzie są szarzy, smutni i nieciekawi. To, co wysyłasz w świat, wraca do Ciebie i tworzy Twój świat.

 

Myśli tworzą scenariusze

 

Są osoby, które mają tendencję do tworzenia w głowie scenariuszy na każdą możliwą sytuację. Zanim jeszcze ją przeżyją, z góry zakładają nie tylko co się wydarzy, ale również co kto powie, jak się zachowa itp. Jeżeli podchodzi się do tego w dość rzeczowy i raczej pozytywny sposób, może to oczywiście przynieść plusy. Czasami takie scenariusze są nam potrzebne – pozwalają np. przewidywać przyszłe zagrożenia i stworzyć plan B albo przygotować się do ważnego spotkania czy rozmowy, np. kwalifikacyjnej.

Jednak myślenie „na zapas” o negatywnych czy nieprzyjemnych aspektach sytuacji i wyobrażanie sobie potencjalnych trudności – bez opracowywania sposobów radzenia sobie z nimi – raczej nigdy nie przynosi pozytywnych skutków. Nawet nieświadomie nastawiamy się wówczas na niepowodzenie. Możemy nawet stracić motywację, by wypaść dobrze, spędzić przyjemnie czas czy podjąć jakiekolwiek działanie.

Jak myśli tworzą rzeczywistość?

Jest to jeden z dodatkowych powodów, dla których zachęcamy Was do przeżywania życia „tu i teraz” (więcej na ten temat tu i tu). Zamiast martwić się „na zapas”, pozwól danej sytuacji zaistnieć i reaguj w trakcie. Może okazać się (i bardzo często tak jest), że żaden z wyobrażonych przez Ciebie problemów wcale się nie wydarzy.

A jeśli nie możesz powstrzymać się przed wyobrażaniem sobie „co będzie, gdy…”, postaraj się, by Twoje wyobrażenia były optymistyczne.

Myśl pozytywnie

 

Jak myśli tworzą rzeczywistość?

Od wielu lat uważamy, że warto skupiać się na myśleniu pozytywnym. Nie na hurra optymizmie, odrzucaniu problemów i negowaniu ich istnienia, ale na budowaniu w sobie pozytywnego nastawienia do siebie i świata. To sprzyja lepszemu samopoczuciu, zmniejszeniu stresu, zwiększa umiejętność radzenia sobie z problemami i budowania lepszych relacji.

Wewnętrzny uśmiech ciężko ukryć – jest to energia, która przejawia się w naszych ruchach, słowach czy podejmowanych decyzjach. Poza tym, skoro ludzie mogą zarazić się od nas negatywnym nastawieniem, oznacza to, że pozytywnym również. A kto z nas nie chciałby otaczać się uśmiechniętymi, energicznymi i optymistycznymi ludźmi?

.

Jeśli dotyczy Cię problem negatywnego myślenia, spadku motywacji, braku wiary w swoje umiejętności – zgłoś się do nas! Oferujemy wsparcie w postaci konsultacji i coachingu. Podczas coachingu stawiamy na stworzenie Twojej wizji – jest to wizualizacja Twojego sukcesu i odpowiedź m.in. na pytania, które pojawiły się w tekście. A w samym procesie, podczas kolejnych spotkań, poruszamy między innymi kwestię negatywnych myśli – takich, które są głosem Twojego wewnętrznego krytyka i blokują Cię przed wprowadzeniem zmiany.

.

Facebookgoogle_pluslinkedinmail

8 Responses

  1. Bardzo wartościowy artykuł i chociaż niby wszystko wiem, to czasami warto sobie o tym przypomnieć i nastawić pozytywnie :) Znam jednego człowiek, który raczej myśli pesymistycznie, ale zawsze szuka rozwiązań tych przewidywanych kłopotów, zawsze ma plan (a nawet dwa) na wypadek, gdyby to się wydarzyło, więc w sumie wychodzi na dobre :)

    • Dziękujemy za Twój komentarz! Niektórzy twierdzą, że pesymistyczne myślenie jest lepsze od optymistycznego właśnie dlatego, że wówczas „wymyślamy” kłopoty i możemy im przeciwdziałać. No właśnie – kluczem jest, jak pisałyśmy w artykule, poszukiwanie rozwiązań, a nie zatrzymywanie się na rozmyślaniu o blokadach. Nadmierny optymizm może być niekiedy przeszkodą, np. gdy mamy zbyt dobry humor i rozpiera nas energia, trudniej nam się skupić! Pisałyśmy więcej na ten temat tuaj: http://smileosophy.pl/artykuly/pozytywne-skutki-stresu/ Należałoby chyba stwierdzić, że najlepiej być pozytywnym realistą ;)

  2. Zdecydowanie jestem fanka wizualizacji celu. Jednak ta druga strona medalu o której piszesz zupełnie mnie zbiła z tropu – dotychczas dostrzegałam tylko tę pozytywną stronę siły naszych myśli, nie spodziewałam sie jak ogromną moc ma z kolei negatywne myślenie.

    • Aleksandra – dziękujemy, że podzieliłaś się z nami swoim odkryciem. Cieszymy się, że dowiedziałaś się czegoś nowego i mamy nadzieję, że to dodatkowo przekonuje Cię do pozytywnego myślenia :)

  3. Super wpis, a tytułowy obrazek jak najbardziej trafia w sedno sprawy :) Kwintesencję tę tłumaczy już od dawna Fizyka Kwantowa, i tak naprawdę od ponad 3tys.lat najstarsze cywilizację to wiedzą. Mało tego, pamiętam te słowa „wszystko jest w głowie”, które wypowiadał mój ojciec, gdy byłam mała. Każdy z nas niby to wie, a jednak… nie zawsze stosujemy się do swoich własnych rad. A kto z nas nie zaznał na własnej skórze tego, że pozytywne myśli działają na nas pozytywnie, a nieszczęścia chodzą parami????? Pozytywne myślenie w dogłebniejszym zrozumieniu – POLECAM!! :)

    • Emilia bardzo dziękujemy za ciepłe słowa :) Masz rację – niby wszystko wiemy, słyszeliśmy już tyle razy, tylko jakoś ciągle tego nie robimy. Jak to mówią „mniej gadania, więcej robienia”. Pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy częściej. Życzymy Ci wszystkiego pozytywnego!

  4. Dziewczyny, ja mam tutaj trochę słowo „wspak”. Sama znam całą teorię i doskonale funkcjonowałam do niedawna w zgodzie z nią. A jednak dopadło mnie doświadczenie życiowe, które nie pozwoliło mi myślec pozytywnie. „Pocoachingowałam” się u koleżanki i owszem to pomaga. Wykorzystałam cały arsenał swoich umiejetności. Ale pomimo wszystko potrzebowałam tego „buforu” na żal. Opłakanie straty. Opłakanie niesprawiedliwości. Jest już dobrze, ale wiem, że czasem musimy dać sobie czas na słabość i kwaśną minę, bo najzwyczajniej, tak jak podczas zwykłej choroby- jest czas na chorobę, jest czas na osłabienie organizmu po chorobie, czas na rekonwalescencję, czas na powrót do zdrowia i pełna aktywność :) Bardzo optymistycznie pozdrawiam <3 Basia

    • Basiu, ja myślę, że to co napisałaś wcale nie jest wspak i nie wyklucza pozytywnego podejścia do życia. My jesteśmy dalekie od namawiania kogokolwiek do uśmiechu zawsze i na przekór wszystkiemu, czy silenia się na niepoprawny optymizm. Tak, jak napisałyśmy w jednym z komentarzy do tego artykułu – pozytywny realizm jest chyba najlepszą opcją. W momencie przezywania trudnych chwil, cierpienia czy też jakiegoś rodzaju straty bardzo ciężko jest dostrzegać pozytywy. Co więcej, naszym zdaniem jest to wręcz „niezdrowe”. Takie zagłuszanie bólu powoduje tylko odkładanie go na później i kumulowanie się smutku, a czasem i złości. Lepiej jest przeżyć ten ból, naprawdę go poczuć, dać sobie czas na „powrót do zdrowia”, jak to ładnie ujęłaś, i dopiero później ruszyć znów w świat z uśmiechem. Dziękujemy za ten komentarz – naprawdę cenna uwaga. Pozdrawiamy ciepło! :) :)

Zostaw Komentarz