Postanowienia noworoczne (i nie tylko) – jak je formułować, by zrealizować?

postanowienia noworocznePierwsze tygodnie stycznia, jak co roku, upływają pod hasłem "postanowienia noworoczne". Wraz z nadejściem Nowego Roku wiele z nas odczuwa pokusę, a czasem nawet przymus czy presję, by podjąć pewne postanowienia do zrealizowania w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Zwłaszcza, że temat jest niemal wszechobecny - pytają nas o nie znajomi, czytamy o nich w internecie, prasie, słyszymy w telewizji. To naprawdę zmasowany atak, na który ciężko pozostać obojętnym!
Teraz, w połowie stycznia, gdy emocje już trochę opadły, warto uważniej przyjrzeć się swoim planom i zastanowić się, czy pewnych celów nie warto przeformułować, a przede wszystkim - czy rzeczywiście możemy osiągnąć założone postanowienia noworoczne.
 
Wśród najpopularniejszych postanowień noworocznych co roku królują te same. Top 3 to zdecydowanie te związane z wyglądem ("schudnę", "zacznę ćwiczyć" czy "zacznę chodzić na siłownię"), rozwojem osobistym ("codziennie nauczę się czegoś nowego") oraz mające na celu porzucenie pewnych nawyków ("rzucam palenie", "nie będę kupowała tylu ubrań"). Wiele z nich podejmowanych jest pod wpływem mody, impulsu, znajomych, a prawda jest niestety taka, że jeżeli postanowienie nie pochodzi bezpośrednio od nas, z naszej wewnętrznej potrzeby albo przekonań, to ma bardzo małe szanse na realizację. Po krótkim czasie zaczyna nam brakować motywacji do tego, żeby osiągnąć dany cel, dlatego że tak naprawdę nam na nim nie zależy. Na większość z nas motywacja wewnętrzna działa o wiele silniej niż motywacja zewnętrzna. Pozwala też na osiągnięcie lepszych rezultatów. Co możemy w takim razie zrobić, żeby przykładowo 31 grudnia 2016 powiedzieć sobie "cel zrealizowany"?

Krok pierwszy to weryfikacja postanowień.

Zastanów się, do czego się zobowiązałeś. Tak zupełnie na spokojnie, na luzie. Przy każdym zadaj sobie dwa podstawowe pytania: czy rzeczywiście chcę to osiągnąć? Czy naprawdę mi na tym zależy? Jeżeli odpowiedź jest przecząca, albo wymaga długich przemyśleń, nie zawracaj sobie dłużej głowy takim celem. Szanse na jego realizację są bliskie zera. Po co skupiać uwagę i energię na czymś, co nie jest dla Ciebie naprawdę ważne? Za to jeżeli odpowiedź okaże się twierdząca - super! To pierwszy krok do sukcesu.

Postanowienia noworoczne SMART

Teraz czas na przemyślenie, CO dokładnie chcesz osiągnąć i JAK chcesz tego dokonać. Odpowiedzi na te pytania powinny być konkretne, bo tylko dzięki takim będziesz w stanie monitorować swoje postępy i motywować się do dalszej pracy. Postanowienia noworoczne też mogą być SMART (szczegółowe, mierzalne, osiągalne, realistyczne, terminowe), podobnie jak cele biznesowe!
 
Przykładowo, chcesz zadbać o formę fizyczną. Przemyśl działania, jakie jesteś w stanie podjąć w tym kierunku. Ważne, żeby sprawiały Ci przyjemność i wywoływały uśmiech na Twojej twarzy. Jakich efektów i po jakim czasie oczekujesz? Czy chcesz być coraz lepszy w jednej, konkretnej formie aktywności fizycznej, czy zależy Ci na umiarkowanym, ale regularnym, nawet codziennym wysiłku? Ile czasu jesteś w stanie na to poświęcić? Im więcej pytań sobie zadasz, tym lepiej. Zadbaj o to, żeby odpowiedzi były realistyczne - jeżeli będą zbyt ambitne, nieprzystające do Twojego trybu życia albo trudne do wykonania, jest spore ryzyko, że szybko zrezygnujesz. Te szczegóły pozwolą Ci też na sprawdzanie, na jakim etapie realizacji postanowienia się znajdujesz, a to bardzo ważne dla podtrzymania wysokiego poziomu motywacji. Warto sobie je zapisać.

Postanowienia noworoczne TRAMS

A co jeżeli masz pomysł na super postanowienie, ale robi Ci się słabo na myśl o uszczegóławianiu go według zasad SMART i traktowaniu swoich prywatnych celów według biznesowych zasad? Spróbuj innego podejścia - TRAMS (ekscytujące, rezonujące, osiągalne, mierzalne, konkretne). Proste odwrócenie liter wcale nie oznacza, że zaczynasz od końca. To zupełnie inny, bardziej angażujący sposób na uchwycenie tego, co naprawdę dla Ciebie ważne.
Gdy masz rewelacyjny pomysł, zazwyczaj chcesz zabrać się do działania od zaraz - to właśnie pierwszy krok. Postanowienie ma być dla Ciebie ekscytujące (ang. thrilling). Twoje wewnętrzne przekonanie, że jesteś w stanie tego dokonać, znacznie zwiększy Twoje szanse na sukces. Ta myśl ma w Tobie rezonować (ang. resontant). Bez szczegółów jednak daleko nie zajdziesz, a więc znajdź najlepszy dla siebie sposób, by dotrzymać tego zobowiązania (ang. accountable).  Określ również sposoby weryfikacji postępów (ang. measurable, dzięki czemu zobaczysz, na jakim etapie realizacji znajdujesz się w danym momencie i co jeszcze przed Tobą. Po przejściu tych czterech kroków powinno być już dla Ciebie jasne, co dokładnie chcesz osiągnąć i jak zamierzasz tego dokonać. Zapisz to w jednym, konkretnym (ang. specific) zdaniu - postanowienie gotowe!
 
Postanowieniem, czy SMART, czy TRAMS, możesz podzielić się z kimś, kto w razie kryzysu czy chwili zwątpienia będzie mógł Cię zmotywować. Wiedza, do czego konkretnie dążysz, bardzo ułatwi tej osobie zadanie, a Ciebie do realizacji celu dodatkowo będzie motywował fakt zadeklarowania się z celem drugiej osobie. Najlepiej wybierz kogoś, kto będzie Cię motywował do dalszego wysiłku, a nie pomagał Ci wymyślać usprawiedliwienia dlaczego znów się nie udało ;) A może wśród przyjaciół czy rodziny znajdziesz kogoś kto ma podobny cel do Twojego i będziecie mogli mobilizować się nawzajem?
  postanowienia noworoczne
 

Czy to właściwy moment...?

Na koniec, trochę przewrotnie, zastanów się, czy naprawdę już teraz masz ochotę rozpocząć realizację danego postanowienia? "Oczywiście!" - pomyśli część z Was. Nowy rok, nowa energia, nowy rozdział w życiu, warto zacząć od razu, nie ma na co czekać! My będziemy z tym dyskutować, bo przecież w naszym życiu rozdziały piszemy sami i fajnie, żeby każdy z nich był zakończony sukcesem, uśmiechem i radością. Na dodatek uważamy, że każdy moment jest dobry na start - a to z kolei informacja dla tych z Was, którzy żadnych postanowień nie poczynili i chcieli czekać do kolejnego roku, aby zacząć od 1 stycznia. Otóż nie! Zacząć możecie każdego dnia, czyli właściwie nawet dziś! Jeżeli rzeczywiście początek roku mobilizuje Was do działania - śmiało. My z pewnymi zmianami poczekamy z tym na nadejście wiosny, kiedy wszystko budzi się do życia, a o tym, co ewentualnie nie wyszło, łatwiej zapomnieć. Mamy wtedy więcej energii do działania, a tym samym większe szanse na powodzenie... Teraz byłyby niewielkie, gdyż przynajmniej w niektóre dni wolałybyśmy spać jak niedźwiedzie. ;) Gdybyśmy założyły sobie, że zaczniemy realizować pewne cele już od początku roku, pewnie szybko przyszłoby pierwsze rozczarowanie* i zupełnie niepotrzebna demotywacja do dalszego wysiłku.
 
Warto uczciwie zastanowić się nad sensem podejmowania pewnych zobowiązań "od zaraz" , nawet wobec siebie. Jeśli czujesz, że to nie jest ten moment, żaden pomysł nie przychodzi Ci do głowy lub po prostu nie masz na razie ochoty na żadne postanowienia noworoczne - odpuść. Ważne, by znać siebie i mierzyć siły na zamiary. I małymi krokami dążyć do celu.
 
Niedługo wrócimy do tematu i podpowiemy Wam, jak skutecznie motywować się do realizacji postanowień.
 
* Przyznamy się, że chodzi o bieganie trzy razy w tygodniu. W zeszłym roku regularność w tej kwestii zdecydowanie nie była naszą mocną stroną. Nie ma jednak siły, która wyciągnęłaby nas na przebieżkę przy ujemnej temperaturze i śniegu! W związku z tym, realizację rozpoczynamy na początku kwietnia, a kończymy wraz z końcem października. Szanse na sukces są nieporównywalnie większe!
 
 
Facebookgoogle_pluslinkedinmail

Zostaw Komentarz