Pytamy rekruterów. Rozmowa z Patrycją – cz. 1

wpis w: ROZWÓJ ZAWODOWY | 0

Byłyśmy bardzo zadowolone, gdy udało nam się namówić na wywiad kolejnego rekrutera. Tym razem na nasze pytania odpowiedziała Patrycja, która rekrutacją z przerwami zajmuje się około 10 lat. Rekrutuje głównie na stanowiska specjalistyczne i kierownicze, sporadycznie na stanowiska dyrektorskie. Obszary, do których rekrutuje to głównie Informatyka, Operacje, Obsługa Klienta oraz Ryzyko w branżach finansowej i produkcyjnej.

Zachęcamy do lektury – Patrycja podzieliła się z nami naprawdę interesującymi informacjami. Udzieliła również wielu wskazówek co do tego, jak napisać dobre CV i na co zwracać uwagę przy poszukiwaniu pracy.


Smilesophy: Jakie zmiany w CV zauważyłaś w ostatnim czasie?

Patrycja: CV na pewno są znacznie bardziej profesjonalnie przygotowane niż kiedyś, zarówno od strony merytorycznej, jak i graficznej. Oczywiście zdarzają się bardzo „oryginalne” sztuki, ale statystycznie rzecz ujmując jest więcej dobrze przygotowanych CV. Często są tworzone według szablonów, najczęściej wziętych z popularnych portali pracy lub serwisów społecznościowych. Z jednej strony czyni to CV bardziej czytelnym, ponieważ są to profesjonalnie przygotowane szablony, z drugiej powoduje, że trudno odróżnić kandydatów od siebie.

Poza tym zdjęcie w CV stało się standardem, ponad 80% spływających CV je zawiera. Kiedyś nie było to tak oczywiste, szczególnie osoby z dużym doświadczeniem zawodowym nie umieszczały zdjęcia w CV. Coraz częściej znika też rubryka „zainteresowania”, po to, aby zostawić więcej miejsca na inne. Częściej pojawia się rubryka „referencje”. Zanika też instytucja listu motywacyjnego, co dla mnie osobiście jest krokiem w dobrą stronę.

Czy wobec tego zdjęcie uważasz za obowiązkowe? Czy jego brak dyskwalifikuje kandydata?

Nie, nie uważam za obowiązkowe. Wygląd kandydata nie powinien mieć wpływu na decyzję o jego uczestnictwie w procesie rekrutacyjnym i gwarantuje mu to prawo, ale zauważyłam, że teraz już prawie wszystkie CV są ze zdjęciami, więc warto zadbać o to, aby było to zdjęcie właściwe. Lepiej pójść do fotografa i zrobić sobie zdjęcie specjalnie do CV niż wycinać siebie ze zdjęć z rodzinnej uroczystości lub ze zdjęcia z wakacji. O tym, jakie zdjęcia pojawiają się w CV krążą legendy w internecie. Ja ograniczę się tylko do rady – idź do fotografa i zrób sobie zdjęcie stricte do CV.

Ile czasu średnio poświęcasz na jedno CV?

Wstępna selekcja to dwie – trzy minuty. Potem jeszcze kolejne dwie trzy, jeśli potrzebuję zawężyć krąg kandydatów na rozmowy. Jeśli w ciągu pierwszych dwóch, trzech minut nie jestem w stanie znaleźć interesujących mnie informacji o kandydacie, to nie jest to dobrze przygotowane CV. Proces rekrutacji jest trochę jak proces sprzedaży, a CV to oferta kandydata. Jeśli nie będzie czytelna i nie będzie przyciągała wzroku do wszystkich właściwych miejsc – przepadnie w zalewie innych.

Jak powinno więc wyglądać „dobre CV”? Jakie są Twoim zdaniem najważniejsze cechy takiego dokumentu?

Dobre CV musi być przede wszystkim czytelne. To na co przede wszystkim zwracam uwagę, to doświadczenie i jego długość – i z wyników badań wiem, że nie jestem żadnym wyjątkiem w tej materii. Jeśli jest opisane enigmatycznie lub bardzo ogólnie, tak, że ciężko wyciągnąć jakieś sensowne wnioski, to wtedy taki kandydat często nie przechodzi do następnego etapu. Zdarza się, ze kandydaci piszą ciurkiem na pół strony „streszczenie” swojego dotychczasowego doświadczenia, a potem lakoniczne wzmianki o tym, gdzie i na jakim stanowisku pracowali. Dla mnie jest to próba schowania jakiś informacji, np. takich, że kandydat ma w sumie niewielkie doświadczenie w interesującej rekrutera materii, bo na danym stanowisku pracował tylko rok, ale w ogólnym podsumowaniu wypisane obowiązki stoją na równi z tymi, które wykonywał np. trzy lata.

Dobrze opisane doświadczenie, to graficznie czytelna, łatwo dostępna informacja na jakim stanowisku, gdzie i jak długo było się zatrudnionym wraz z informacją o głównie wykonywanych obowiązkach. Jeśli praca, o którą się starasz jest trochę obok tego, co robiłeś do tej pory albo stanowisko odnosi się tylko do części obowiązków, które aktualnie wykonujesz i to jeszcze tej mniej ważnej części  – mimo to podkreśl je w swoim CV, ale miej świadomość, że na rozmowie kwalifikacyjnej mocniej Cię o nie dopytają. Odpowiednio się do niej przygotuj przypominając sobie najważniejsze zagadnienia z nimi związane lub podpytaj ludzi w swojej firmie, którzy zajmują się ich realizacją na co dzień o te trudniejsze kwestie. Ważnym elementem stała się rubryka umiejętności, ale nie wpisuj tam takich rzeczy, jak komunikatywność i umiejętność pracy w grupie, tylko np. znajomość narzędzi i programów informatycznych, twarde umiejętności jak analiza, czy tworzenie raportów.

Czy w takim razie w pierwszej kolejności zwracasz uwagę właśnie na doświadczenie? Co w CV najbardziej przykuwa Twoją uwagę?

Zostały zrobione badania sprawdzające, na co rekruter zwraca największą uwagę i ja w 100% się pod nimi podpisuję. Najpierw patrzę na opis wykonywanych obowiązków, więc naprawdę ważne jest, aby były one dobrze i czytelnie opisane. Potem sekcja umiejętności, wraz ze znajomością języków, jeśli jest to potrzebne, na równi z wykształceniem. Kolejne rubryki to szkolenia i podsumowanie zawodowe, jeśli taka rubryka jest umieszczona w CV.

Ważne też dla mnie jest, jak opisany jest zakres obowiązków w CV. Czy są tylko te, które bezpośrednio odnoszą się do oferty pracy, którą zamieściłam, czy jest wypisane wszystko, czym kiedykolwiek zajmował się kandydat. To pokazuje, czy kandydat wysłał swoje standardowe CV, czy przygotował je bezpośrednio pod tę ofertę pracy. A to cenna informacja.

Ważne jest też to, aby być tak bardzo konkretnym, jak się da. Nie pisz „komunikatywna znajomość angielskiego”. To w sumie znaczy tak dużo, że właściwie niewiele. Napisz „znajomość angielskiego na poziomie B1”. To już jest konkret. Jeśli znasz SQLa – dopisz, jakie najczęściej komendy, czy zapytania wykorzystywałeś lub jakie informacje wyciągałeś z bazy danych. Masz umiejętności analityczne? – Napisz jakie raporty tworzyłeś, do czego służyły. Konkret przybliża rekruterowi Twoją kandydaturę. A badania mówią też, że bardziej lubimy to, co znamy.

Jaką kolejność przedstawianych informacji preferujesz i dlaczego?

Ja preferuję najpierw doświadczenie, potem wykształcenie, umiejętności, języki, a na końcu szkolenia i ewentualnie jakiś dodatkowe informacje (np. posiadanie prawa jazdy, jeśli stanowisko wymaga podróży służbowych).

Częstą praktyką stało się dawanie podsumowania zawodowego lub celu zawodowego na początku CV. Jest to moda, która przyszła do nas z USA. Z doświadczenia wiem, ze naprawdę rzadko zdarza się, ze ktoś napisze coś sensownego w tych sekcjach, najczęściej kończy się na powtarzaniu zakresu obowiązków lub deklarowaniu chęci rozwoju, jako celu zawodowego, więc dla mnie osobiście wartość tych sekcji jest niewielka.

Moja rada – skup się przede wszystkim na klarownym opisie obowiązków, daj to innym osobom, które nie do końca wiedzą, czym się zajmujesz, do przeczytania i spytaj, czy po tym opisie mogą sobie Twoją pracę wyobrazić, czy mają poczucie, że po przeczytaniu wiedzą, czym się zajmujesz. Jeśli one będą miały takie poczucie – rekruter także.

Jaka jest Twoim zdaniem maksymalna długość CV?

Zależy od posiadanego doświadczenia. Osoby rozpoczynające karierę zawodową – 1 strona. Szczerze wątpię, aby osoba dwa lata po studiach miała tyle istotnego doświadczenia, aby zapełnić dwie strony. Osoby z większą ilością doświadczenia dwie, maksymalnie trzy strony. Mój rekordzista wysłał CV na 16 stron, opisując każdy możliwy projekt, w którym brał udział, każde możliwe zadanie dodatkowe, w którym się udzielał. Dla mnie do wyboru, co uznam za istotne. Skończyłam na trzeciej stronie, bo okazało się, że wiele projektów było identycznych i powtarzalnych. I nieadekwatnych do zakresu zadań stanowiska, na które szukałam osoby.

Czy warto w takim razie umieszczać w CV całą historię zawodową? Jeżeli kandydat ma duże doświadczenie, co proponowałabyś zrobić, żeby CV nie było zbyt długie?

Moim zdaniem warto umieścić całą historię, żeby chociażby pokazać brak luk w zatrudnieniu, ale szczegółowo opisać tylko te obowiązki, które bezpośrednio odpowiadają na wymagania zawarte w ogłoszeniu rekrutacyjnym. Jeśli doświadczenia się powielają (np. pracowaliśmy na takim samym stanowisku w dwóch różnych firmach) napisałabym: „Realizowane obowiązki zbieżne z zakresem stanowiska X”.

A czy zwracasz uwagę na zainteresowania, listę umiejętności miękkich wymienionych przez kandydata?

Nie, nie zwracam. Moje doświadczenia pokazują, że te sekcje mają niewielkie przełożenie na realną jakość kandydatury.

Czego kandydaci piszą za dużo, a czego za mało w swoich CV?

Ciężko o ogólne wnioski. Na pewno mało jest sensownie i klarownie opisanych zakresów obowiązków. Często są to opisy na takim poziomie ogólności, że trudno się domyślić, jak ktoś te obowiązki realizował (np. sprzedaż produktu X Klientom, ale bez wyszczególnienia, czy była to sprzedaż bezpośrednia, czy pośrednia, czy przygotowywał oferty, czy robił to ktoś inny, czy świadczył jakieś usługi posprzedażowe, itd.). Rzadziej obowiązki są opisane tak szczegółowo, że trudno z tego wywnioskować, jakie były główne priorytety na danym stanowisku, ma się wrażenie, że kandydat zajmował się wszystkim.

Ja osobiście nie widzę dużej wartości dodanej w sekcjach cel zawodowy, podsumowanie zawodowe, czy zainteresowania. Nie potrzebuję znać też takich informacji, jak stan cywilny, dokładny adres zamieszkania, czy ilość dzieci, a takie informacje nadal się zdarzają w CV, szczególnie u osób, które dawno nie szukały pracy.

Osobiście uważam też, że rzadko się zdarza list motywacyjny, który nie byłby tylko opisową wersją CV, gdzie powielają się informacje o realizowanych obowiązkach, umiejętnościach i poziomie wykształcenia, zawsze z zapewnieniem o umiejętności współpracy, pracy pod presją czasu i chęci do rozwoju, więc nie wymagam tego dokumentu w rekrutacjach, które prowadzę. Stawiam na dobre jakościowo CV.

Jaki konkretnie element CV może sprawić, że dłużej się nad nim zatrzymasz?

Ponownie – czytelnie i komunikatywnie opisane doświadczenie zawodowe, klarownie opisane umiejętności. Wzrok też przyciąga ładne graficznie, ale nieprzeładowane grafiką CV. Widoczny podział na sekcje także ułatwia poruszanie się po CV kandydata i zatrzymuje dłużej na jego dokumentach.

Dobra jakość dotyczy, z tego co mówisz, również szaty graficznej i ogólnej estetyki. Jak dużą uwagę zwracasz na te aspekty? Jak obecnie wyglądają CV kandydatów?

Bądźmy szczerzy. Jeśli kandydatów na dane stanowisko jest mało, a opis obowiązków w CV kandydata w znacznej mierze pokrywa się z wymaganiami stanowiska, na które rekrutuję i tak zaproszę go na rozmowę, nawet jeśli CV ma mocne niedociągnięcia. Ale będę miała już z tyłu głowy informację, że kandydat albo jest mało zmotywowany do poszukiwania pracy, bo nawet nie chciało mu się porządnie przygotować CV albo średnio orientuje się, jak wygląda aktualnie proces poszukiwania nowej pracy, jakie są trendy i dobre praktyki oraz nie chciało mu się poszukać tych informacji w Internecie, przyswoić i zastosować. Lub nie umiał tego zrobić, co też jest czytelną informacją dla rekrutującego.

Najważniejsze jest, aby szata graficzna nie przyćmiewała merytoryki CV. Kiedyś dostałam CV, które było zrobione w szacie graficzne skopiowanej z popularnej gry Heroes of Might and Magic III. Także umiejętności i ich poziom były zaprezentowane tak, jak statystki w tej grze. Szkoda tylko, że opis obowiązków był napisany czcionką 8, żeby starczyło miejsca na te wszystkie grafiki z gry i jeszcze na biało, co już w ogóle uniemożliwiło odcyfrowanie, czym właściwie kandydat się zajmował. Ale może o to chodziło. Drugą skrajnością jest CV, gdzie każde zdanie było napisane od nowej linijki wyjustowane do lewej, więc CV wyglądało jak dwustronicowy wiersz. Wszystko tą samą czcionką, bez żadnych wyróżnień.

Jaka rada? Wpisz w wyszukiwarkę internetową „szablony CV”, przejrzyj je, wybierz najbardziej czytelny dla siebie. Jeśli nie jesteś pewny – spytaj paru osób, rodziny, przyjaciół, który wzór wybraliby z kilku tych, które Tobie się spodobały. A potem wypełnij je informacjami.

Czy istnieje coś, co jest dla Ciebie momentalnie dyskwalifikujące, jeżeli chodzi o CV?

Nie ma dla mniej takiej rzeczy, która momentalnie dyskwalifikuje CV. Są takie, które dyskwalifikują je po przeczytaniu, takie jak brak czytelnych informacji na temat wykonywanych obowiązków, czy nazwy stanowiska, na którym kandydat pracował. Wszystko to, co zaciemnia obraz kandydata – staje się podstawą do traktowania tej kandydatury z większą rezerwą.

Denerwuje mnie także, gdy dostaję CV po angielsku, gdy jest bardzo wyraźnie zaznaczona prośba w ogłoszeniu o CV w języku polskim. To też jest dla mnie informacją o poziomie motywacji kandydata, któremu nawet nie chciało się doczytać dokładnie ogłoszenia.

Jeśli mam dużo kandydatów na dane stanowisko, wybiorę te CV, które są dobrze przygotowane i widać w nich, że kandydat się postarał, że mu zależy. Nawet jeśli doświadczenie będzie podobne lub lepsze, ale na kiepsko przygotowanym CV. Warto więc przeczytać CV przed wysłaniem, zobaczyć czy nie ma błędów, literówek, czy na pewno wszystko jest dobrze wyedytowane (jakieś nieskończone, napisane tylko do połowy zdania, nie całkiem wykasowane rzeczy, itp.).

Kandydata oczywiście dyskwalifikuje kłamstwo, ale to najczęściej wychodzi na jaw już na rozmowie lub podczas zadań praktycznych, w dalszych etapach rekrutacji.

Podsumowując  – jakie CV najbardziej zapadają Ci w pamięć?

Te najdziwniejsze, np. wspomniane już CV zrobione na modłę gry Heroes of Might and Magic. Ale nie jest to pozytywne wspomnienie. Dłużej pamięta się też CV z charakterystycznymi, wyróżniającymi elementami graficznymi, np. zdjęcie w kole, a nie tradycyjne, prostokątne, umieszczone po lewej, a nie prawej stronie CV (były kiedyś badania, że najlepiej pamięta się prawą górną stronę dokumentu, który się ogląda, więc często rekruterzy podpowiadali, aby w tym miejscu umieszczać zdjęcie, żeby CV zapadło w pamięć. Niestety badania nie przeszły pozytywnie walidacji, o czym często się zapomina, co oznacza, ze nie udało się tego efektu osiągnąć w innych eksperymentach i jest on najprawdopodobniej przypadkowy). Innymi elementami, które mogą wyróżnić, to ciekawa oprawa graficzna sekcji CV (np. wyróżniające się nagłówki), inną, trochę bardziej fantazyjną czcionką napisane imię i nazwisko, łatwy dostęp do danych identyfikacyjnych – numeru kontaktowego, maila, miejsca zamieszkania. Wszystko, co ułatwia lub umila rekruterowi pracę, nawet nieświadomie nastawia go przychylniej do kandydata.

 

To jeszcze nie koniec rozmowy z Patrycją, która jest prawdziwą kopalnią wiedzy o procesach rekrutacyjnych. Zapraszamy do śledzenia profilu Smileosophy na facebooku, żeby nie przegapić drugiej części tego wywiadu, a także naszych kolejnych artykułów.

 

 

Facebookgoogle_pluslinkedinmail

Zostaw Komentarz