Relacje międzyludzkie – możliwości i ograniczenia

A jeśli przyjaciół policzysz na palcach jednej ręki, to już dużo w tych czasach.Relacje międzyludzkie znacząco się zmieniły na przestrzeni ostatnich lat. Stwierdzenie, że żyjemy w czasach mediów społecznościowych takich, jak np. Facebook czy Instagram nie jest niczym nowym ani zaskakującym. Te platformy w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy zyskały ogromną popularność i nie zanosi się na to, byśmy mieli z nich zrezygnować w najbliższym czasie (chyba, że gdzieś na świecie jest M.Zuckerberg v 2.0. i właśnie testuje nową ulepszoną wersję FB ;)). Popularność tych stron wynika z tego, co nam one umożliwiają, a jest tego sporo - chociażby możliwość dzielenia się (swoimi statusami, zdjęciami, filmami, a także treściami z Internetu), przesyłania wiadomości, śledzenia stron swoich ulubionych artystów itp. Facebook powstał jednak przede wszystkim w celu ułatwienia odnajdywania znajomych ze szkolnych lat i utrzymywania z nimi kontaktów - taki był oryginalny zamysł twórcy. Zastanawialiście się czasem jak bardzo zmieniła się funkcja tego serwisu, i ile jest nowych czynników, które wpływają na jego popularność? Nasze statusy i zdjęcia obserwowane są już nie przez 10 bliskich nam osób, ale przez rodzinę, przyjaciół, znajomych, a czasem nawet „znajomych znajomych”. Zdarza się, że niekiedy nie do końca nawet wiemy dlaczego ktoś nas zaprasza (chyba poznaliśmy się na jakieś imprezie albo to znajomy Kaśki czy Pawła), a jednak akceptujemy go do naszego grona. Nic w tym dziwnego, że nie zawsze potrafimy skojarzyć twarz z osobą, imieniem czy miejscem poznania - nasz kalendarz zapełniony jest przecież spotkaniami, zobowiązaniami, wizytami jak nie u cioci, to u fryzjera. Gdzie nie pójdziemy, tam spotykamy kolejne osoby. Zastanawialiście się jednak kiedyś ilu z tych ludzi będziecie gościć w swoim życiu za rok? Ilu gościliście rok temu, a dziś nawet nie bardzo wiecie co u nich słychać poza okazjonalną „zaczepką” czy „sto lat” na Facebooku?

Nasze życie od najmłodszych lat wypełnione jest ludźmi: rodziną, kolegami, przyjaciółmi, współpracownikami. Codziennie nawiązujemy relacje międzyludzkie. Zastanawialiście się nad tym? Zwykłe „dzień dobry” czy wymiana uśmiechów to już nawiązanie kontaktu z drugim człowiekiem – zauważanie go, potwierdzenie jego obecności w otaczającej nas przestrzeni. Ilu z Was robi to świadomie? A ilu odruchowo? A ilu z Was nie robi tego wcale?
Nawiązanie kontaktu to pierwszy krok do budowania relacji wszelakiego rodzaju – relacji biznesowych, towarzyskich czy partnerskich. Gdyby dobrze się temu przyjrzeć mamy tych relacji naprawdę sporo. Każda z nich ma trochę inny charakter, zbudowana jest na innym podłożu i ma inną „głębokość”. Ile z tych relacji, na różnych poziomach, jest nam naprawdę potrzebnych? A ile z tych ważnych dla nas relacji świadomie budujemy, pogłębiamy i rozwijamy?

LICZBA DUNBARA

Psycholog i antropolog ewolucyjny Robin Dunbar mówi, że sieć kontaktów społecznych dla jednej osoby składa się ze 150 osób (tzw. „Liczba Dunbara”), z którymi łączą nas trwałe, stabilne relacje. Według Dunbar’a te 150 osób tworzy kilka kręgów: najmniejszy z nich to 5 najbliższych nam osób, następnie 15 bliskich osób, którym ufamy, później 50 dobrych znajomych, a ostatni krąg obejmuje 150 osób z czego większość to osoby, które określilibyśmy mianem „znajomych”. Co ważne każdy z mniejszych kręgów zawiera się w kręgu kolejnym, a więc znajomych mamy nie 150 a 100!
Dlaczego według Dunbara „zaledwie” ze 150 osobami tworzymy relacje międzyludzkie? Według badacza przyczyny są dwie.

MOŻLIWOŚCI NASZEGO UMYSŁU

relacje międzyludzkie

Pierwsza z nich to ograniczone możliwości poznawcze naszego umysłu. Nasz mózg nie jest w stanie przetwarzać na co dzień tak dużej ilości informacji i nie potrafi zapamiętać imion, zdarzeń, historii związanych z większą ilością osób, tak abyśmy mogli budować z nimi znaczące relacje. Pamiętajmy, że w ciągu każdego dnia do naszego mózgu trafia jeszcze mnóstwo innych danych, które musi on przetworzyć, a w czasach wszechobecnej informacji, w których żyjemy jest to dla niego zbyt duże obciążenie - stąd nasze bóle głowy, zapominanie tego, co jeszcze niedawno wydawało się nie do zapomnienia, konieczność notowania i ustawiania przypomnień w telefonach.

RELACJE MIĘDZYLUDZKIE A CZAS

relacje międzyludzkie

Drugi powód, dla którego nasze kręgi są ograniczone do takiej ilości osób wydaje się prozaiczny – budowanie relacji międzyludzkich wymaga czasu, a tego wydaje się nam wszystkim ostatnio brakować. Co raz trudniej jest nam znaleźć czas na regularne spotkania z bliskimi, a wynika to z natłoku obowiązków i zadań, które mamy do zrealizowania. Oczywiście obecnie dostępnych jest wiele narzędzi czy aplikacji, które mogą nam umożliwić podtrzymywanie kontaktów (portale społecznościowe, WhatsApp, Hangouts itp.), jednak z pewnością nie są one w stanie zastąpić nam rozmowy w cztery oczy czy spotkania z przyjaciółmi przy jednym stole. A to właśnie takie spotkania w wersji „na żywo” są niezbędne do stworzenia prawdziwej, głębokiej więzi - do zbudowania zaufania i bliskości, do nabrania pewności, że z tą właśnie osobą, czy z tymi osobami, nadajemy na tych samych falach i, że to z nimi chcemy dalej budować relacje. A więc zanim okazjonalny telefon, sms i spotkanie raz na 2 miesiące będą wystarczające do utrzymania relacji z drugą osobą musimy dużo zainwestować w znajomość tak, aby zbudowana była ona na solidnych podstawach. Wymagane są: wspomniany już czas, chęci, inicjatywa, otwartość i ciekawość.

 

Chcemy zaznaczyć, że dla nas relacje międzyludzkie to nie tylko przyjaźń – termin ten każdy z nas stosuje inaczej i inne grono znajomych określa mianem przyjaciół . Dla nas jest to określenie wyjątkowe, zarezerwowane dla garstki osób – sprawdzonych, takich, z którymi wiele tematów zostało przegadanych, wiele łez wylanych i jeszcze więcej smutków obróconych w żart lub przynajmniej w lekcję na przyszłość. Dla nas „przyjaciel/przyjaciółka” to termin ekskluzywny :)


W kolejnych artykułach będziemy rozwijać temat budowania relacji międzyludzkich, czym jest inicjatywa, jak rozumiemy otwartość i ciekawość, a także podpowiemy Was sposoby na wzmocnienie relacji czy wręcz poszukanie nowych jeśli czujecie, że potrzebujecie poszerzyć swoje grono znajomych :)

 

Bibliografia:
How Many Friends Does One Person Need?: Dunbar's Number and Other Evolutionary Quirks R.Dunbar

 

Facebookgoogle_pluslinkedinmail

Zostaw Komentarz