Zaufanie w relacjach

Zaufanie w relacjachZaufanie i jego rola w biznesie z roku na rok jest coraz silniej podkreślana. Firmy angażują specjalistów do tworzenia strategii Employer Brandingowej po to, by pokazać się na rynku z jak najlepszej strony i przyciągnąć kandydatów. Korporacje bają o swój wizerunek i ścigają się o tytuł pracodawcy roku czy lidera obsługi klienta. Wszystko po to, aby budować zaufanie, zwane również „spoiwem relacji”. W wewnętrznych kampaniach informacyjnych podkreślana jest istota współpracy i szacunku, a menadżerowie i działy HR wciąż powtarzają, że ciężko jest budować efektywne zespoły jeśli ludzie nie darzą się wzajemnym zaufaniem.

Głośno jest również o transparentności w biznesie, a więc po prostu o uczciwości, która również ma na celu wzmacnianie tego spoiwa łączącego pracowników z firmą.  Skąd ta „moda na zaufanie”? Być może wynika to z faktu, że jest to jeden z podstawowych czynników wpływających na jakość relacji – nie tylko biznesowych, ale przede wszystkim międzyludzkich.

Zaufanie pod lupą

W pierwszym artykule o relacjach, pisałyśmy o tzw. liczbie Dunbara. Zgodnie z nią sieć kontaktów społecznych dla jednej osoby składa się ze 150 osób, z którymi łączą nas trwałe, stabilne relacje. Według Dunbara te 150 osób tworzy kilka kręgów: najmniejszy z nich to 5 najbliższych nam osób, następnie 15 bliskich osób. Jeśli zapytamy Cię o to, czy ufasz tym 15 bliskim osobom (prawdopodobnie są to członkowie rodziny i przyjaciele), z pewnością odpowiesz, że tak. W przeciwnym razie nie utrzymywałbyś z nimi tak zażyłego kontaktu, prawda? Ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jakie emocje i przekonania mogą się kryć pod słowem „zaufanie”? Czy każdemu ufasz w tym samym stopniu i w tych samych kwestiach?

Zaufanie w relacjach

Co kryją słowa „ufam Ci”? 

Próba wytłumaczenia w kilku prostych słowach tego, czym właściwie jest zaufanie, może przysparzać trudności. Jest to jeden z tych nienamacalnych elementów relacji, który może oznaczać coś innego dla różnych osób. Co więcej, w zależności od kontekstu, pod tym terminem może kryć się trochę inne przesłanie. Przykładowo, inaczej możemy rozumieć zaufanie do partnera lub przyjaciela, a inaczej zaufanie do kolegi z pracy.

„Ufam Ci” to znaczy, że:

– wierzę w to, co mówisz
– wierzę, że mnie nie skrzywdzisz
– wierzę, że chcesz dla mnie jak najlepiej
– czuję się przy Tobie bezpiecznie
– wiem, że mogę z Tobą rozmawiać o delikatnych, ważnych i prywatnych sprawach
– jesteś dla mnie kimś ważnym

– sądzę, że wiesz co robisz

Czy to wyczerpuje temat zaufania?

Gdy zaufania brakuje

Podczas tzw. „burzy mózgów” (ang. brainstorming), jednym ze sposobów na zweryfikowanie, czy wszystkie pomysły zostały wyczerpane jest odwrócenie lub zaprzeczenie problemu. Spróbujmy tej techniki tutaj.

Co kryje się pod często wygłaszanym pytaniem „Nie ufasz mi?”:

– nie chcesz mi czegoś powiedzieć
– obawiasz się, że przekażę to osobie trzeciej
– sądzisz, że jestem nieodpowiedzialna
– uważasz, że źle Cię ocenię
– myślisz, że zrobię coś gorzej niż Ty
– obawiasz się, że Cię zdradzę / zawiodę

– myślisz, że Cię nie zrozumiem

Istota zaufania w relacjach

 Jak widzisz z powyższych przykładów mówiąc o zaufaniu możemy mówić o wielu różnych aspektach relacji. Z jednej strony chodzi tutaj o wiarę w dobre intencje drugiej strony, z drugiej o tzw. „kredyt zaufania” i przyzwolenie na robienie pewnych rzeczy „po swojemu” z przekonaniem, że czyjaś metoda wcale nie musi gorsza od naszej. Jeśli nasza relacja oparta jest na wzajemnym szacunku i zaufaniu, doceniamy swoje odmienności i pozwalamy sobie nawzajem na bycie indywidualnością. Oznacza to, że nie mamy obaw przed „poluzowaniem smyczy” i nie czujemy potrzeby kontrolowania drugiej osoby na każdym kroku. Pozwalamy sobie na oddech i czas dla siebie – tak ważny dla rozwoju każdego człowieka, ale też każdej relacji.

Pod tym terminem kryje się również oczekiwanie szczerości, chęć do dzielenia się radościami, ale także trudnościami czy obawami. Gdy komuś ufamy, zwracamy się do niego po wsparcie w trudnej sytuacji i prosimy otwarcie o pomoc, jeśli jej potrzebujemy. Wynika to właśnie z tego przekonania, że ta osoba chce dla nas dobrze, poradzi nam lub przynajmniej wesprze dobrym słowem i uściskiem.

Zdarza się, że w trosce o bliskie nam osoby nie dzielimy się z nimi naszymi problemami, samodzielnie podejmuje trudne decyzje lub w samotności zmagamy się ze zmartwieniami. Taka postawa może mieć jednak skutek odwrotny od zamierzonego. My chcemy oszczędzić bliskim zmartwień, a oni czują się odtrąceni i oskarżają nas o brak zaufania. Z czego to wynika? Naszym zdaniem może to być związane z tym, że jeśli ktoś jest dla nas ważny, chcemy mieć „prawo” martwić się o tą osobę. Oczywiście nie chodzi tutaj o to, by przyprawiać kogoś o palpitacje serca, jednak gdy mamy przed sobą wyzwanie lub musimy zmierzyć się z trudną sytuacją, czasami łatwiej poradzić sobie z tym wiedząc, że ktoś trzyma za nas kciuki. A dla tej osoby jest to oznaką zaufania, która zwerbalizowana może brzmieć, np tak: „powiedziałeś mi o swoim problemie tzn., że mi ufasz”, „moja rada jest dla Ciebie ważna”, „chcesz dzielić się ze mną swoimi doświadczeniami, więc jestem dla Ciebie ważną osobą”. Pamiętaj o tym następnym razem, gdy będziesz zastanawiać się, czy komuś powiedzieć o swoich zmaganiach.

Zaufanie w relacjach

Lekcja z biznesu

Tak, jak bez deszczu nie zakwitną kwiaty, tak bez zaufania nie może rozwijać się prawdziwa, głęboka relacja między ludźmi.

Pamiętaj o tym i przyglądaj się swoim relacjom z tej perspektywy. Być może warto pochylić się nad niektórymi związkami i trochę je podlać dawką zaufania. Niezmierne ważne jest też precyzowanie swoich myśli i uczuć, gdy mówimy o braku zaufania – co tak naprawdę chcesz przez to powiedzieć? Jaką informację ktoś próbuje Tobie przekazać? Zamiast czuć urazę, dopytaj, bo możliwe jest, że inaczej rozumiecie zaufanie i możecie dojść do porozumienia szybciej, niż Wam się wydaje.

Warto wziąć przykład ze świata biznesu i pokusić się o większą transparentość – to końcu nic innego jak uczciwe i otwarte rozmawianie o naszych celach, planach, sukcesach i porażkach. To także mówienie o tym, dlaczego podjęliśmy takie, a nie inne decyzje i działania, czego oczekujemy od innych oraz co sami chcemy z siebie dać.
 .

Zapisz

Facebookgoogle_pluslinkedinmail

2 Odpowiedzi

  1. To, czego dowiadujemy się w rozmowie, czasami może bardzo zdziwić :) Ja mam sporo ‚odkryć’, bo nie dość, że drugi człowiek, to jeszcze obcokrajowiec. I naprawdę można się zdziwić :) Ale to tylko dodaje uroku :)

Zostaw Komentarz